Potrzebne będą:
- tatuaże zmywalne OWOCE,
- drewniane korale różnej wielkości,
- spryskiwacz lub gąbka do zwilżenia wodą tatuaży,
- patyczki do szaszłyków,
- kubeczki/miseczki – papierowe bądź inne (jakie masz pod ręką),
- drewniane szczypce/drewniane nożyce.

Najpierw przygotuj OWOCOWE KORALE:
na drewniane kulki naklej zmywalne tatuaże OWOCE, w ten sam sposób jak przenosi się je na skórę: lekko zwilż wodą powierzchnię kulki, zdejmij folię zabezpieczającą z tatuażu, przyklej go obrazkiem do dołu i obficie zwilż wodą (świetnie sprawdzi się w tym celu spryskiwacz), mocno dociśnij i odczekaj kilka minut.
Jeśli chcesz przedłużyć trwałość ilustracji pomaluj powierzchnię korala przezroczystym lakierem.


RAZ!
Przygotuj owoce, których użyjesz do zrobienia szaszłyków.
Korale z ilustracjami owoców umieść w koszyczku, a w kubeczkach porozkładaj obrazki odpowiadające tym na koralach (świetnie sprawdzą się do tego naklejki OWOCE, które idealnie mieszczą się w kubeczku).


Zabawa polega na dopasowaniu i umieszczeniu koralików w odpowiednich kubeczkach przy pomocy szczypiec.
Małe rączki pracują, owoce wpadają do kubeczków, a wraz z nimi do małej głowy wpadają ich nazwy.
Mamy to!
Wiemy już jakie owoce są do dyspozycji, więc... czas na szaszłyki!

Długie wykałaczki wbij w kawałek grubej tektury i (daję słowo) dziecko dalej już samo będzie wiedziało co robić, a Ty – bądź uważnym towarzyszem tej zabawy. Obserwuj jakie owoce wybiera dziecko, wspólnie je nazywajcie, określajcie kolory... i wielkości poszczególnych owoców, bo wyraźnie widać tutaj, że niektóre z nich są małe i drobne, a są i takie, które są duże.



TRZY!
A gdyby tak wykałaczki zamienić na sznurek i wszystkie kulki na niego ponawlekać tworząc OWOCOWE KORALE?
No pewnie, że jest to możliwe!
Zwróć uwagę, żeby sznurek nadawał się do nawlekania – musi mieć zwartą, twardą końcówkę (długa sznurówka do butów sprawdzi się idealnie).


Wszystkie opisane zabawy możesz przygotować szybko i sprawnie w domu, a pomoce, które powstaną posłużą Ci przez długi czas.
Zabawy świetnie wspierają:
- rozwój małej motoryki,
- koordynację ręka-oko,
- precyzyjne ruchy dłoni,
- cierpliwość i koncentrację uwagi,
- jednocześnie dziecko poznaje/utrwala nazwy owoców i ich kolory, potrafi zauważyć różnice w ich wielkości.
A może te zabawy ZAOWOCUJĄ apetytem na stworzenie takich korali lub szaszłyków z prawdziwych, realnych owoców?
Do dzieła!
RAZ, DWA, TRZY – SZASZŁYKI!
TU ZNAJDZIESZ:
-----------------
Agnieszka Gąsior Pożarowska
Mama Oli i Adasia, pedagog i animator. Pasjonatka książek, zwłaszcza literatury dziecięcej, natury i leśnych wędrówek. Pisze wiersze i opowieści o życiu, codzienności i o tym co ją porusza. Lubi wesołą twórczość, zwłaszcza tą, w którą angażuje swoje dzieci. Wspólnie poznają świat tworząc proste pomoce edukacyjne i wymyślając własne sposoby na nudę.