Potrzebne będą:
- tatuaże zmywalne „TROPY”,
- spryskiwacz lub gąbka do zwilżenia tatuaży,
- białe kamienie (lub każde inne, pomalowane na biało),
- naklejki ZWIERZĘTA LEŚNE,
- gruba tektura,
- wykałaczki.

Przygotuj tropy:
na kamienie przyklej tatuaże, w ten sam sposób w jaki przenosi się je na skórę: zwilż lekko wodą powierzchnię kamienia, zdejmij folię zabezpieczającą, przyłóż tatuaż do kamienia obrazkiem do dołu i obficie zwilż wodą (świetnie sprawdzi się do tego spryskiwacz), mocno dociśnij i odczekaj kilka minut. Jeśli chcesz przedłużyć trwałość tej pomocy pomaluj powierzchnię kamienia bezbarwnym lakierem.



Przygotuj sylwetki zwierząt:
naklejki ZWIERZĘTA LEŚNE przyklej na tekturę i przy pomocy nożyka wytnij – otrzymasz pomoc, która posłuży Ci na długo i którą można wykorzystać na wiele sposobów, a przy okazji nie będzie Ci żal pięknych naklejek, które po użyciu dziecko gdzieś zgubi lub wyrzuci – ten sposób to zatrzymanie i utrwalenie naklejek na dłużej.
Do zabawy przyda się też gruby karton, na którym umocujesz sylwetki zwierząt (lub korkowa tablica).


Zabawę zacznij od opowieści: o tym do kogo należy jaki ślad. Układaj kamyczki jeden za drugim zwracając uwagę na to, że u niektórych zwierząt odcisk przedniej łapy wygląda inaczej niż tylnej, że u jednych odbijają się pazury, a u innych nie.


Poproś, aby dzieci starały się zapamiętać jak najwięcej z Twojej opowieści.
A potem?
HYC!
Wszystkie kamienie do worka i... do dzieła! Każdy po kolei losuje kamień z śladem i stara się dopasować do zwierzęcia, które go zostawiło. Za każdy dobrze ułożony ślad uczestnik zdobywa punkt. Źle ułożony trop wędruje z powrotem do woreczka.

Zabawa sprawdzi się w grupie dzieci (pojawi się wtedy element rywalizacji), ale z powodzeniem można się w ten sposób bawić też z jednym dzieckiem.
I w jednym i w drugim przypadku efekt jest jeden: dziecko zapamięta jak wyglądają tropy najczęściej występujących w naszych lasach zwierząt.
Przygotowane w ten sposób kamienie można spakować do plecaka i zabrać ze sobą na wędrówkę po to, by po znalezieniu śladu zwierzęcia w terenie można było porównać i sprawdzić czy to któryś z tych, które mamy ze sobą.
A swoją drogą – czy nie tak właśnie "buduje się" wiedzę: kamyczek po kamyczku, znacząc w głowie ślady, które prowadzą do wielkich odkryć?
TU ZNAJDZIESZ:
--------
Agnieszka Gąsior Pożarowska
Mama Oli i Adasia, pedagog i animator. Pasjonatka książek, zwłaszcza literatury dziecięcej, natury i leśnych wędrówek. Pisze wiersze i opowieści o życiu, codzienności i o tym co ją porusza. Lubi wesołą twórczość, zwłaszcza tą, w którą angażuje swoje dzieci. Wspólnie poznają świat tworząc proste pomoce edukacyjne i wymyślając własne sposoby na nudę.